ul. Tuwima 1 31-581 Kraków biuro@teczacpt.pl Zadzwoń do nas pod numer: 662-225-535

Nic nie dzieje się z dnia na dzień… Upadek mojego Małżeństwa trwał kilka lat.

Nic nie dzieje się z dnia na dzień… Upadek mojego Małżeństwa trwał kilka lat.

Nic nie dzieje się z dnia na dzień… Upadek mojego Małżeństwa trwał kilka lat.

Początkowo, żyjąc w nieświadomości, byłam przekonana, że… że z depresją da się żyć…

Depresja była płaszczykiem tego, co znajdowało się pod spodem. Traumy, patologiczny dom rodzinny, uzależnienie od narkotyków, uzależnienie od pornografii, alkohol i inne używki.

O kim mowa? O moim byłym Mężu.

Gdy trafiłam do Tęczy, prawie natychmiast zderzyłam się ze słowem „współuzależnienie”… Oczywiście, moja wizyta w ośrodku nie była podyktowana chęcią samorozwoju. Nie… Na hasło „współuzależnienie” zareagowałam krytycznie. Pomyślałam – bzdury, to jest miłość, a nie współuzależnienie.

Kiedyś byłam żoną.

Kiedyś miałam Męża.

Kiedyś byłam szczęśliwa.

Dziś myślę, że tworzę już całość, choć czasem wciąż łapię się na tym, że doklejam wyszczerbione elementy. Taki efekt jest rezultatem życia z osobą uzależnioną. Leczymy się latami, a odejście „ukochanego” pozostawia popękaną strukturę porcelany… porcelanę, do której już nikt nigdy nie naleje wrzątku i nie zaparzy herbaty. To właśnie my. Osoby współuzależnione. Czy tego chcemy, czy nie. Czy nazywamy się współuzależnionymi, czy też walczymy z tym słowem. Tym właśnie jesteśmy. Bytami, które ktoś kiedyś rozbił na milion kawałków.

… Od prawie trzech lat jestem rozwódką… Jakie było moje małżeństwo?…

Według mnie idealne, poza kilkoma szczegółami, o których zdecydowałam się napisać poniżej…

Jak to jest nie być przytulaną, całowaną, dotykaną przez lata…

Ja wiem…

Jak to jest usłyszeć „nie jestem w stanie zmusić się do pożądania wobec ciebie”…

Ja wiem…

Jak to jest usłyszeć „możesz sobie kogoś znaleźć, byleby dzieci z tego nie było”…

Ja wiem…

Jak to jest usłyszeć „nie kocham cię od dawna, a mówiłem, że kocham, bo wiedziałem, że chcesz to usłyszeć”…

Ja wiem…

Jak to jest usłyszeć „chcę rozwodu” i następnego dnia otrzymać pozew…

Ja wiem…

Jak to jest usłyszeć „jeżeli mam wybierać między małżeństwem, a pracą za granicą, to wybieram pracę za granicą”…

Ja wiem…

Jak to jest usłyszeć „zdradziłem cię i ćpam kokainę”…

Ja wiem…

Jak to jest usłyszeć „nie daję już rady, chcę popełnić samobójstwo”…

Ja wiem…

Wiem, jak to jest wynosić alkohol z domu, aby osoba uzależniona nie miała wyzwalaczy…

Wiem, jak to jest przynosić leki z apteki, aby pomóc mu wytrzeźwieć…

Wiem, jak to jest być rozedrganą widząc dzwoniący telefon…- będzie trzeźwy? będzie płakał? co powie?… 

Wiem, jak to jest drżeć w obawie, że stoi pijany pod klatką…

Wiem, jak to jest ryczeć na każde wspomnienie dobrych dni…

Wiem, jak to jest po raz ostatni pakować walizki osobie, którą się kocha…

Wiem, jak to jest przytulać koszulę i wąchać… tak, wąchać!!… po raz ostatni…

Wiem, jak to jest leżeć skulona w kuchni na podłodze i płakać ze strachu, że… że nie dam sobie sama rady, że nie wiem, jak dalej żyć…

Wiem, jak to jest usłyszeć diagnozę „depresja” i jak to jest brać antydepresanty…

Wiem, jak to jest bać się… o siebie i wciąż o niego…

Wiem, jak to jest składać papiery rozwodowe… siedzieć w poczekalni ze łzami w oczach i myśleć – to nie dzieje się naprawdę…

Wiem, jak to jest, gdy idealne życie kończy się w 24 godziny… w dwadzieścia cztery…

Wiem, jak to jest kłaść na wycieraczce przed drzwiami naszego jeszcze wczoraj wspólnego domu jego ubrania…  i, leżąc zapłakana wewnątrz, słuchać, jak je zabiera… WIEM!

Wiem, jak to jest czuć bezradność i bezsilność… wiem lepiej niż ktokolwiek inny…!

Wszystkie jesteśmy podobne. Wszystkie jesteśmy naiwne i wierzymy, że to my będziemy w tym promilu rodzin, którym się udało. Wszystkie uczymy się uzależnienia i nazywamy się współuzależnionymi. Czy nam się to podoba, czy nie. Wszystkie tak samo się boimy, wszystkie mamy te same wątpliwości, a każdej z nas łzy smakują tak samo. Każdej z nas…

Każdy strach smakuje tak samo, każda łza jest tak samo gorzka… a lęk?… ten irracjonalny twór paraliżuje trzewia tak samo… tak samo…

Z tego się wychodzi.

Ból mija, choć nie wiem, czy można go zapomnieć. Nie mogę obiecać. Mogę powiedzieć – da się. Można. Wszystko wymaga samodyscypliny i siły. Jeżeli brakuje Ci ich – udaj się po pomoc. Samo nie przyjdzie. Musisz wiedzieć, czego chcesz i… I CZEGO NIE CHCESZ.

Tutaj zacznij.

Właśnie w tym miejscu.

Czego dla siebie chcesz? Sama musisz znać odpowiedź.

Decyzja daje ukojenie, ale trzeba ją podjąć. Nikt za Ciebie tego nie zrobi. Każda decyzja jest lepsza od jej braku.

Zostałam emocjonalnie zmiażdżona przez osobę, którą kochałam. Zostałam odarta z poczucia bezpieczeństwa, otoczona lękiem. Każdą decyzję podejmowałam sama… każdą…

Jak smakuje samotność?… Jest gorzka… Ale wiesz… smak gorzkiej czekolady w mieszkaniu, w którym panuje spokój i nic się złego nie wydarzy jest cudowny.

Sama spróbuj.

Życie to kwestia wyborów. Podejmuj je mądrze.

Powodzenia.

XY

BLOG | Prywatny ośrodek leczenia uzależnień Tęcza - odwyk, terapia alkoholowa
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.